Mała jest wielbicielką książek. Uwielbia słuchać, gdy jej czytamy. Bardzo lubi też przeglądać książki, często patrząc na obrazki opowiada sobie
historyjki, udając, że to ona sama czyta. Zdarza się, że wieczorem kiedy
jeszcze nie może zasnąć, pyta czy może pooglądać książeczki.
Zazwyczaj się zgadzam, bo cóż z tego, że będzie przewracać się z boku na bok,
nie śpiąc. Lepiej niech obejrzy książkę, a potem spokojnie zaśnie. Cieszy mnie to jej
zamiłowanie do literatury. Mam nadzieję, że nie minie z czasem. Nowa książka
sprawia małej tyle samo radości, co nowa zabawka. Jakiś czas temu odkryłam
kilka książek, które bardzo małej odpowiadają i potrafią zająć ją na długie chwile. Nie są jednak do czytania. Składają się głównie z obrazków,
ale w każdej są zadania, które rozwijają wyobraźnię, uczą spostrzegawczości, geografii, liczenia,
pomagają poznać litery i cyfry, a przy tym są bardzo atrakcyjne wizualnie.
Ten blog jest o tym co łączy mamę i córkę. O wspólne spędzanym czasie na zabawie, szaleństwach, spacerach, gotowaniu, jedzeniu, strojeniu się, czytaniu i wszystkim innym co razem lubią robić Mała i Mama. O tym, że mama i córka to przyjaciółki, zgrany duet. O marzeniach. Mała chciałaby być wróżką albo księżniczką i marzy o tym, żeby nauczyć się latać. Mama już wie, że nigdy nie będzie ani wróżką ani księżniczką, ale wciąż wierzy, że kiedyś nauczy się latać…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spostrzegawczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spostrzegawczość. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)