Chociaż do świąt zostało jeszcze sporo czasu, zrobiłyśmy już
z Małą aniołki z masy solnej. Mała jest chora i siedzi w domu już trzeci
tydzień. Na szczęście nie brakuje jej energii, ale w związku z tym trzeba cały czas
wymyślać jakieś nowe zajęcia. Bo ileż można, gdy się ma niecałe 5 lat, tkwić w czterech
ścianach, bez biegania i
szaleństw z rówieśnikami.
Ten blog jest o tym co łączy mamę i córkę. O wspólne spędzanym czasie na zabawie, szaleństwach, spacerach, gotowaniu, jedzeniu, strojeniu się, czytaniu i wszystkim innym co razem lubią robić Mała i Mama. O tym, że mama i córka to przyjaciółki, zgrany duet. O marzeniach. Mała chciałaby być wróżką albo księżniczką i marzy o tym, żeby nauczyć się latać. Mama już wie, że nigdy nie będzie ani wróżką ani księżniczką, ale wciąż wierzy, że kiedyś nauczy się latać…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aniołki z masy solnej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aniołki z masy solnej. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)