Wreszcie mamy ubraną choinkę! Jej zakup był wielkim wydarzeniem dla Małej. Przechadzała się miedzy rzędami drzewek i wybierała. Ma dobre oko i podobnie jak w zeszłym roku, wybrała piękną, gęstą i rozłożystą, tyle że w tym roku dużo wyższą. Do dzisiaj choinka czekała na balkonie, bo kupiliśmy ją już kilka dni temu. Co prawda drzewko powinno się ubierać dopiero w Wigilię, ale my zawsze robimy to dzień wcześniej. Wiem, że w wielu domach ubrana choinka stoi już od tygodnia, ale ja uważam, że przez ten tydzień choinka zdąży spowszednieć, a nawet zacząć się sypać, dlatego wolę zostawić ubieranie na prawie ostatnią chwilę (nie ubieramy jej w Wigilię tylko dlatego, że w tym dniu jest tak wiele do przygotowania, że trudno byłoby "wcisnąć" jeszcze ubieranie choinki). Jak zwykle była to "praca zespołowa". Tata przytransportował drzewko i ustawił je na stojaku. Mała i ja wieszałyśmy ozdoby.
Ten blog jest o tym co łączy mamę i córkę. O wspólne spędzanym czasie na zabawie, szaleństwach, spacerach, gotowaniu, jedzeniu, strojeniu się, czytaniu i wszystkim innym co razem lubią robić Mała i Mama. O tym, że mama i córka to przyjaciółki, zgrany duet. O marzeniach. Mała chciałaby być wróżką albo księżniczką i marzy o tym, żeby nauczyć się latać. Mama już wie, że nigdy nie będzie ani wróżką ani księżniczką, ale wciąż wierzy, że kiedyś nauczy się latać…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby choinkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby choinkowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 grudnia 2013
sobota, 14 grudnia 2013
Świąteczne pierniczki z witrażykami
Kiedyś dostałam od koleżanki przepis na świąteczne pierniczki z
witrażykami, które przepięknie pachną i
podświetlone lampkami cudnie wyglądają na choince. Od tego czasu, rok w rok, piekę takie pierniczki.
Od trzech lat razem z Małą. Na początku sadzałam ją przy małym stoliku,
dawałam ciasto i foremki, a ona wycinała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
