Wydawałoby
się, że można mieć powyżej uszu świątecznych piosenek, które już od wielu dni natrętnie
wdzierają się w uszy, puszczane radiu, w każdym markecie, dosłownie wszędzie. A
jednak nie. Kiedy
przekopywałam internet w poszukiwaniu świątecznych prezentów natknęłam
się na dwupłytową składankę „Soul Kitchen: Christmas”. (Album zawiera nie tylko muzykę. Wydanie wzbogacone
jest o książeczkę z przepisami na
świąteczne dania w nowych odsłonach) Nie ukrywam, że to okładka przykuła moją uwagę. Dopiero później zerknęłam na listę utworów i już wiedziałam, że muszę ją kupić. Przesłuchałam piosenki i
urzekły mnie. Obie płyty wypełnione są klasykami
świątecznej piosenki w wykonaniu gwiazd jazzu, soul.
Ten blog jest o tym co łączy mamę i córkę. O wspólne spędzanym czasie na zabawie, szaleństwach, spacerach, gotowaniu, jedzeniu, strojeniu się, czytaniu i wszystkim innym co razem lubią robić Mała i Mama. O tym, że mama i córka to przyjaciółki, zgrany duet. O marzeniach. Mała chciałaby być wróżką albo księżniczką i marzy o tym, żeby nauczyć się latać. Mama już wie, że nigdy nie będzie ani wróżką ani księżniczką, ale wciąż wierzy, że kiedyś nauczy się latać…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soul. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
